Internet najlepszym nośnikiem reklamy?

Mamy czasy, w których znaczenie internetu jest ogromne. Każdy z nas może mieć stabilne połączenie z siecią tuż pod ręką. Tak naprawdę wystarczy jedynie smartfon i już można cieszyć się rozmaitymi treściami publikowanymi online, jak również robić użytek z serwisów z zakresu social media. Nie wymaga to wysiłku, wiedzy ani sporych wydatków. Koszt szybkiego internetu radiowego jest w tym momencie zdecydowanie niższy niż kiedyś. LTE stało się normą, a do naszych drzwi coraz śmielej puka sieć 5G. Na razie jeszcze stawia w Polsce pierwsze kroki, ale bez wątpienia stopniowo jej znaczenie będzie coraz większe i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. W tym wszystkim okazuje się, że internet, tworząc swoistą wirtualną alternatywę dla świata „realnego”, jest też doskonałą przestrzenią prowadzenia rozmaitych działań reklamowych. Również tych, które dają szansę na uzyskanie sporych zasięgów. Miliardy użytkowników internetu to ogromny „tort” w postaci potencjalnych nabywców dla towarów i usług. Nie da się tego ignorować, dlatego większe jak i znacznie mniejsze firmy koncentrują dużą część swojej uwagi na prowadzeniu kampanii reklamowych online.

Głównym polem do popisu w tym aspekcie są media społecznościowe, które stały się wręcz codziennym towarzyszem bardzo wielu osób. Znów dają o sobie znać smartfony, bardzo ułatwiające korzystanie z treści dostępnych w sieci. Dzięki internetowi można swobodniej promować produkty Czy można pokusić się o stwierdzenie, że nie ma w tym momencie lepszego nośnika reklamowego aniżeli internet? Bez wątpienia ma on wiele atutów, o których nie ma mowy w przypadku mediów tradycyjnych. Przede wszystkim kłania się w pełny otwarty i interaktywny charakter sieci. Widzowie kanałów telewizyjnych nie mają żadnego wpływu na kształtowanie dostępnych tam treści. Są one pod całkowitą kontrolą nadawców. Internet daje zdecydowanie większą swobodę, z czego korzystają na przykład agencje realizujące kampanie z zakresu marketingu szeptanego. Efektywnie można go praktykować wyłącznie za pomocą internetu, bo tam istnieje dla niego naturalna przestrzeń. Fakt, że sieć jest stosunkowo najmniej kontrolowana i najbardziej „płynna” sprawia, że każdy ma spore możliwości w aspekcie kreowania treści tam publikowanych. Bloger, który działa całkowicie niezależnie i nie jest przez nikogo zatrudniany, może zdobyć spore grono odbiorców i w pewnym momencie staje się łakomym kąskiem dla planujących kampanie reklamowe. Jeśli z analiz wynika, że grupa czytelników bloga czy widzów kanału na YouTube odpowiada grupie docelowej towaru bądź usługi, atrakcyjny kontrakt reklamowy zaczyna wisieć w powietrzu.

Taki stan rzeczy jest korzystny dla wszystkich stron, ponieważ reklama na blogu czy na kanale będzie zazwyczaj znacznie tańsza niż ta, którą można by wykupić w tradycyjnych mediach – zwłaszcza w telewizji.